HISTORIA WIELICKIEJ MINY

W 1992 roku wyciek w poprzeczni Mina zagroził wielickiej kopalni i całemu miastu Wieliczka. Prace zabezpieczające trwały aż 15 lat.

Złoże soli kamiennej w Wieliczce otacza tak zwana iłowo-gipsowa otulina, która chroni je przed dopływem wód pozazłożowych. W trakcie wielowiekowej eksploatacji górnicy wielokrotnie przez przypadek naruszali otulinę, otwierając wodzie drogę do kopalni. Drążąc poprzecznię Mina (chodnik o kierunku pn-pd) przebili oni warstwę ochronną o dotarli do silnie zawodnionych warstw chodenickich. Jednak dopiero w 1992 roku wyciek W IV-27 zagroził kopalni i miastu. Prace zabezpieczające trwały 15 lat, wyciek zamknięto, a znajdująca się na IV poziomie kopalni poprzecznia Mina jest w pełni bezpieczna.

Minę wydrążono w latach 1815-1913 (1917). Nazwa poprzeczni pochodzi prawdopodobnie od słowa oznaczającego kopalnię („mina”) lub ładunku wybuchowego (również określanego słowem „mina”) używanego do odrywania skał z wyrobiska górniczego. Nazwa Mina pojawia się na mapach z XIX wieku, zatem na długo przed powstaniem wycieku w chodniku.

Tuż przed I wojną światową lub w jej trakcie powstał ostatni odcinek poprzeczni, który naruszył otulinę iłowo-gipsową. Pojawiła się woda. Pierwsze wzmianki o wycieku pochodzą z roku 1935, jego wydajność wynosiła wtedy około 1litr/minutę. Do 1951 roku udawało się Minę systematycznie odwadniać, jednak stan chodnika pogarszał się i w latach 70-tych XX wieku zawaliła się końcówka wyrobiska. Obserwacja wycieku była już niemożliwa. Woda z Miny pojawiła się na niższych poziomach. W roku 1989 opracowano projekt przebudowy poprzeczni – prace miały umożliwić ponowne ujęcie wycieku W IV-27.

W latach 1990-1992 w trakcie przebudowy chodnika 40 metrów przed jego czołem wykonano tymczasowe ujęcie wód, których wpływało do kopalni około 4-5 l/min. 7 kwietnia 1992 roku zaobserwowano wzrost wydatku wycieku do około 20 l/min. Do osiągnięcia ostatniego odcinka przebudowy Miny brakowało jeszcze 3,5 metra. Podjęto decyzję o zatrzymaniu przebudowy.

13 kwietnia 1992 roku między godziną 23.00 a 24.00 nastąpił wzrost dopływu wody z W IV-27 do około 300 l/min. Kierownik Ruchu Zakładu Górniczego zarządził akcję ratowniczą. Wyciek z poprzeczni Mina miał charakter pulsacyjny i niósł ze sobą duże ilości piasku i mułu. Doraźne ujęcia oraz rurociągi ulegały szybkiemu zniszczeniu. Woda wdzierała się do kolejnych wyrobisk – zalała cały poziom IX.

Zdecydowano o odwierceniu z powierzchni dwóch otworów: studziennego RI i obserwacyjnego RII. Pompowanie RI utworzyło depresję w wodonośnych warstwach na przedpolu kopalni, która posłużyła jako osłona do budowy tamy w poprzeczni Mina. Od maja do sierpnia w otulinie iłowo-gipsowej wzniesiono tamę złożoną z trzech segmentów: klocowego, iłowego i dwuczłonowego betonowego.

25 sierpnia 1992 roku zamknięto zasuwy rurociągu odprowadzającego wodę zza tamy. Wciąż pompowano otwór studzienny RI. Jednak 30 sierpnia wyciek ominął tamę i przebił się wokół  niej. Otwarto zasuwę i rozpoczęto zatłaczanie zaczynów uszczelniających przez otwór RI. 9 września woda ponownie obeszła tamę. Był to początek olbrzymich pulsacyjnych dopływów wody do kopalni. 11 listopada na powierzchni na przedpolu poprzeczni Mina tworzy się niecka osiadania terenu, natomiast 30 listopada zarejestrowano największy dopływ wody do poprzeczni – 20 000 l/min. Na powierzchni obserwowano spękania gruntu i pękanie murów budynku klasztornego.

Między wrześniem a listopadem 1992 roku trwało wiercenie z powierzchni otworów, których zadaniem było stworzenie bariery przeciwfiltracyjnej (seria otworów R). Dodatkowo jesienią i zimą wykonano wiercenia badawcze i geotechniczne. Otworami serii R prowadzono iniekcję, czyli wypełnienie pustek na przedpolu Miny oraz uszczelnianie naruszonej otuliny iłowo-gipsowej. Wyciek W IV-27 nie dał się jednak opanować. Kolejne gwałtowne dopływy wody powodowały zniszczenia zarówno w poprzeczni Mina jak i wyrobiskach położonych niżej. Jasnym się stało, że nie uda się ujarzmić wycieku z powierzchni. Konieczna była zmiana strategii.

W styczniu i lutym 1993 roku przez tamę wodna w Minie odwiercono otwory D-1 i D-2, w kwietniu wiercono otwór D-3. Odwiercenie otworów D-1, D-2 i D-3 pozwoliło na ustabilizowany odbiór wody zza tamy w ilości około 120 l/min. W maju rozpoczęto wiercenie „wachlarza” – serii otworów iniekcyjnych wokół poprzeczni Mina. Następnie chodnik przebudowano. W otoczeniu końcówki poprzeczni pracxe wiertniczo-iniekcyjne trwały do roku 1998.

Otwory iniekcyjne wzmocniły górotwór oraz zlikwidowały pustki powstałe w wyniku przepływu wody lub odprężenia górotworu (efekt zawału chodnika w latach 70-tych XX wieku). W otwory wtłoczono zaczyny uszczelniające iłowo-cementowe (taki iniekt zachowuje się jak plastyczna skalna skała). Łącznie odwiercono 105 otworów o długości 10-60 metrów i umieszczono w nich 2167 m3 zaczynów uszczelniających (prace uzupełniające trwały do 2007 roku). Zaczyny uszczelniające zostały opracowane przez prof. Andrzeja Goneta i prof. Stanisława Stryczka a krakowskiej AGH, którzy sprawowali nadzór nad pracami uszczelniającymi. Zabezpieczono również wyrobiska w otoczeniu Miny. Do czerwca 1996 roku podsadzono centralny rejon kopalni poniżej poziomu IV.

Do lipca 2005 roku zlikwidowano otwory powierzchniowe. Przeprowadzono szereg badań geofizycznych-grawimetrycznych i elektrooporowych. W ostatnim etapie prac w poprzeczni Mina dokonano między innymi rekonstrukcji otworów D-2 i D-3. Uzbrojono je w nowe rury filtrowe. Wyeksploatowany i zniszczony piaskiem D-1 zlikwidowano w maju 2007 roku poprzez zatłoczenie iłowo-cementowego zaczynu uszczelniającego. Na przedpole tamy wodnej zatłoczono 269 m3 iniektu. W efekcie dopływ wody ograniczono do około 20 l/min, powstrzymano również destrukcję przedpola złoża przez wymywanie z górotworu części stałych i powstawanie w nich niebezpiecznych pustek.

Decyzję o zamknięciu wycieku W IV-27 w poprzeczni Mina podjęto po kilkumiesięcznych obserwacjach ograniczonego przepływu wody, monitoringu stanu górotworu w otoczeniu tamy wodnej i stanu powierzchni w rejonie nad Miną. 1 października 2007 roku zamknięto zasuwę na otworze drenażowym D-2.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

*